Print this page
Najedzony jeleń, zaburzony miś Alexas_Fotos/www.pixabay.com

Najedzony jeleń, zaburzony miś

Academia

2017-10-20

Nigdy w przeszłości ludzie nie dostarczali dzikim zwierzętom takiej ilości pokarmu. Wyniki najnowszych badań, które prowadzi Nuria Selva z Instytutu Ochrony Przyrody PAN z zespołem wskazują, że dokarmianie jeleniowatych może mieć niezamierzone konsekwencje: nie tylko wpływa na zachowanie tych zwierząt, ale też zaburza trasy przemieszczania się niedźwiedzi brunatnych, które coraz częściej systematycznie odwiedzają miejsca dokarmiania zwierząt kopytnych

 

Sztuczne dokarmianie zwierząt kopytnych, takich jak dziki czy jelenie, stosuje się w niektórych krajach jako element zarządzania populacjami zwierząt łownych. Badania wykazały, że pokarm dostarczany w stałych miejscach (kukurydza, ziarna innych zbóż czy buraki) zmienia zachowanie nie tylko tych gatunków, dla których jest przeznaczony. Wpływa też na trasy poruszania się niedźwiedzi. By określić jak często niedźwiedzie odwiedzają miejsca dokarmiania kopytnych, badacze zinwentaryzowali ponad 200 takich miejsc zlokalizowanych we wschodnich Karpatach i przeanalizowali ponad 1600 kilometrów ścieżek pokonywanych przez niedźwiedzie zaopatrzone w obroże telemetryczne. Obliczono, że niedźwiedzie trzy razy częściej odwiedzały miejsca dokarmiania niż wskazywałyby na to symulacje tras przemieszczania się zwierząt. – Niedźwiedzie regularnie patrolują miejsca dokarmiania. Dokarmianie wyraźnie wpływa na ich zachowanie, a korzystanie z miejsc łatwo dostępnego pokarmu zaburza i skraca trasy przemieszczania się niedźwiedzi – mówi Nuria Selva z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, prowadząca badanie. – Długodystansowe przemieszczanie się jest kluczowe dla łączności populacji niedźwiedzi i ich przetrwania, zwłaszcza przy obecnej dużej fragmentacji siedlisk. Praktyka dokarmiania stosowana wobec innych gatunków docelowych, może temu zagrażać.

 

Badacze wykonali także tropienia na śniegu na dystansie ponad 200 km. Ich wynik wskazuje, że niedźwiedzie często odwiedzają miejsca dokarmiania nawet zimą. “Wiele badań wskazuje na wpływ dokarmiania także na dietę i zimowanie niedźwiedzi. Dokarmianie ma znaczące skutki, zwłaszcza biorąc po uwagę fakt, że sześć spośród dziesięciu populacji niedźwiedzia brunatnego w Europie zajmuje obszary, na których praktyka ta jest bardzo rozpowszechniona” – tłumaczy Agnieszka Sergiel, współautorka badania. W obszarze objętym badaniem, zarządcy terenu wprowadzają rocznie do środowiska aż 2,5 tony pokarmu na km2. Autorzy rzucają światło na potrzebę zakazu, ograniczenia lub wprowadzenia zmian w praktykach dokarmiania w obszarach zajmowanych przez niedźwiedzie, np. zadawanie siana zamiast kukurydzy czy buraków, które są potencjalnym pokarmem niedźwiedzi.

 

– Przemieszczanie się jest jedną z fundamentalnych potrzeb zwierząt. Zaburzenia jej realizowania mogą być oznaką degradacji środowiska. Istnieje pilna potrzeba ochrony naturalnych zachowań związanych z przemieszczaniem się i ponownej oceny wpływu praktyk zarządzania populacjami, które uwzględniają ich dokarmianie – mówi Thomas Mueller, ekspert od wędrówek zwierząt z Centrum Badań nad Bioróżnorodnością i Klimatem Instytutu Seckenberga we Frankfurcie. – Ważna jest nie tylko ochrona odpowiedniej liczby osobników, ale też, żeby niedźwiedzie mogły zachowywać się w sposób dla nich naturalny. Musimy wyjrzeć poza liczby i zacząć chronić także naturalne zachowania.

 

Badania opublikowane w czasopiśmie „Basic and Applied Ecology” są owocem współpracy naukowców z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, Centrum Badań nad Bioróżnorodnością i Klimatem Instytutu Seckenberga we Frankfurcie i Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wsparcia finansowego udzieliły Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach polsko-norweskiego programu współpracy badawczej i Fundacja Roberta Boscha.

 

 


Źródło: Instytut Ochrony Przyrody PAN

 

 

 

 

Oceń artykuł
(0 głosujących)