REKLAMA


 

REKLAMA


 

Polskie myśli po ukraińsku Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona

Wspólnota polska w obwodzie rówieńskim w coraz mniejszym stopniu posługuje się rodzimym językiem. Doprowadzają do tego polityka księży i emigracja młodego pokolenia.

 

Levchuk_Pavlo

Autorem tekstu jest

mgr Pavlo Levchuk

Instytut Slawistyki
Polska Akademia Nauk, Warszawa
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  

 

Mgr Pavlo Levchuk jest asystentem w Zakładzie Językoznawstwa IS PAN. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół wielojęzyczności i wielokulturowości, kontaktów językowych, nauczania języka polskiego jako obcego i drugiego oraz glottodydaktyki porównawczej. Obecnie przygotowuje dysertację doktorską „Trójjęzyczność ukraińsko-rosyjsko- -polska Ukraińców niepolskiego pochodzenia” pod opieką naukową prof. dr. hab. Władysława T. Miodunki. Uczestniczy w projekcie „Mowa polska na Bukowinie Karpackiej. Dokumentacja zanikającego dziedzictwa kulturowego” (nr grantu: 1bH 15 0354 83), afiliowanym przy IS PAN.

 


 

 

Pierwsza świątynia chrześcijańska w Równem została wybudowana w 1548 r. przez Marię Nieświęcką z rodu Ostrogskich. Od tamtego czasu aż po 1956 r., kiedy władze sowieckie odebrały klucze od kościoła ówczesnemu proboszczowi ks. Serafinowi Kaszubie, nieprzerwanie służyła tamtejszej wspólnocie katolickiej. Mimo zakazu prowadzenia działalności duszpasterskiej ks. Kaszuba tajnie jeździł od parafii do parafii na Rówieńszczyźnie i sprawował duszpasterską opiekę nie tylko w Równem, ale też w Dubnie, Zdolbunowie, Ostrogu i Sarnach. Wśród tamtejszych katolików byli również Czesi. Wciąż można ich usłyszeć w kościołach, kiedy modlą się w swoim języku.

 

Jednym z najwybitniejszych badaczy polszczyzny kresowej był prof. Wiaczesław Werenicz. W artykule opublikowanym w części drugiej „Polskih govorov v SSSR” zatytułowanym „К историко-социологической характеристики польских переселенчиских говоров в Полесие” pokazał procesy migracyjne Polaków na Polesie (obecnie tereny Ukrainy i Białorusi). Podzielił je na trzy grupy. Oprócz pochodzenia osadników uwzględnił takie kryteria jak status społeczny, zawód, prestiż i jakość języka rodzimego, które miały wpływ na tempo procesów asymilacyjnych. Tabela wskazuje na przyczyny doprowadzające do zaniku języka polskiego lub zachowania go wyłącznie w odmianie mówionej.


 

Typ osady

Szlachta zaściankowa,
zagrodowa

Mazury, budki

Osady batrackie, hatkowe

Czas powstania

XVI–XVII w.

Koniec XVII w. – lata 60. XIX w.

Lata 60. XIX w. – 1914 r.

Skąd przybyli migranci

Z różnych województw Polski

Z Mazowsza

Z różnych województw Polski, Wileńszczyzny, Galicji

Status społeczny przesiedleńców

Szlachta zaściankowa i zagrodowa

Szlachta drobna (szaraczkowa)

Chłopi i zubożała szlachta

Typ działalności

Służba w wojsku, rolnictwo

Gospodarka leśna i rolnictwo

Pracownicy najemni i rolnictwo

Prestiż rodzimego języka

wysoki

neutralny

niski

Charakterystyka językowa

Polszczyzna kresowa typu literackiego

Gwara mazowiecka

Polski język potoczny

Szybkość asymilacji

wolna

średnia

szybka

Znajomość polskiego folkloru

Polskie romanse, ballady

Polskie piosenki popularne

Polskie pieśni ludowe

Nazywani przez ludność
miejscową

Szlachta, Szlaktiuki, Pszeki, Liachy

Mazury, Budniki, Bucy

hatieczkowe, parobki, ślązaki, krakusy


 

Pierwsza grupa przybyła na nowe ziemie to szlachta zagrodowa i zaściankowa. Wspólnota, której poszczególni członkowie cieszyli się wysokim statusem społecznym, jak powiadano bowiem – nie tylko na Kresach – „szlachcić na zagrodzie równy wojewodzie”. Wśród jej przedstawicieli autor wymienia antroponimy typu: Abramowicz, Bagiński, Borowski, Wysłouch, Deręgowski, Datner, Zborowski, Pietrowski, Radyszewski, Saplic, Stachowski, Chwacki, które występują do dziś. Była to grupa najmniej zasymilowana z ludnością miejscową. Powodami oprócz narodowości były status materialny, wyznanie katolickie obrządku łacińskiego w opozycji do wiary prawosławnej miejscowej ludności oraz dobre układy z miejscową administracją, opowiadającą się za polonizacją. W miejscowościach, gdzie utrzymał się Kościół katolicki, posługiwano się polszczyzną (w wariancie kresowym) niepodatną na asymilację jeszcze w trzecim i czwartym pokoleniu.

 

Druga grupa to w większości pochodzący z Mazowsza robotnicy pracujący w gospodarstwach leśnych. Ludzie mniej wykształceni i bardziej podatni na asymilację z otoczeniem. Jedynym wyróżnikiem tej wspólnoty była wiara katolicka. Jej przedstawiciele nosili takie nazwiska jak Dąbrowski, Marcinowski, Zaruski, Rudnicki, Trzybulski, Dwożecki, Bielawski, Siedlecki, Sosnowski, Suchecki, Tomaszewski, Grzesiak, Kowalski, Janowicz, także nadal występujące wśród mieszkańców obwodu.

 

W wypadku trzeciej grupy nie można określić konkretnego regionu, z którego przybyli osadnicy, zatrudniający się jako robotnicy najemni. Były to osoby najsłabiej wykształcone i emocjonalnie słabo związane z własnym językiem, a więc najbardziej podatne na asymilację. O przynależności religijnej, która była jedną z istotnych cech wyróżniających poprzednie dwie pierwsze wspólnoty spośród miejscowej ludności, autor nie wspomina. Odnotowuje następujące nazwiska: Golik, Gralko, Zajdel, Keszner, Klimczyk, Mróz, Pylisz, Jagoda.Te uległy całkowitej ukrainizacji (Klimczyk – Kłymczuk, Mróz – Moroz) i obecnie występują wyłącznie w takiej wersji.

 

Po II wojnie światowej 95% polskich osadników wyjechała na tzw. Ziemie Odzyskane. Dlaczego niektórzy pozostali? Werenicz podaje dwa powody. Pierwszy powód ma charakter subiektywny: chodziło o więzi rodzinne, przywiązanie do miejsca zamieszkania, a także lęk przed ryzykiem. Drugim, obiektywnym, był brak kontaktów z wielkimi metropoliami, skutkujący szybką asymilacją Mazurów z rdzenną ludnością Polesia i utratą związku emocjonalnego z własną nacją.

 

Za początek odrodzenia Kościoła katolickiego na Rówieńszczyźnie należy uznać rok 1989, kiedy parafianie w Ostrogu wywalczyli sobie kapłana z Lublina. Słowo kapłan zadomowiło się w języku od niepamiętnych czasów i funkcjonuje do dnia dzisiejszego – zamiast „Proszę księdza”, wierni używają sformułowania „Proszę kapłana”. Wigilię ks. Władysław Czajka spędził w Ostrogu już w 1989 r., a swoich parafian rozsianych po całym obwodzie, który symbolicznie pokrywa się z całym dziekanatem rówieńskim, nie pozostawił samych. Przywracał Kościołowi katolickiemu świątynię za świątynią. Tam, gdzie nie było to możliwe, jak w Kostopolu dotkniętym rzezią wołyńską, w miejscu spalonego kościoła wybudowano nowy. Odrodzenie Kościoła w obwodzie rówieńskim jest ogromną zasługą ks. Czajki i ściśle wiąże się z jego osobowością. Do dziś pozostaje on ze swoimi wiernymi i wykonuje posługę duszpasterską.

 

  • Kostopol, kościół pw. Najświętszego Serca Jezusa Chrystusa Eucharystycznego, zbudowany w  1924 r. Fot. Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona

 

Powrót do katolicyzmu ściśle wiąże się z odrodzeniem polskości, które należy rozumieć jako powrót do posługiwania się polszczyzną i pielęgnowania polskiej kultury. W pierwszym okresie – w latach 1989–2001 – Kościół katolicki odegrał w tym procesie kluczową rolę. Bez osób duchownych, które od samego początku oprócz religii najczęściej uczyły języka polskiego, powrót polszczyzny byłby niemożliwy. Nauczanie polskiego zakończyło się jeszcze w 1939 r., kiedy te tereny – należące wówczas do Wołyńskiego Województwa – zajęły wojska bolszewickie. Zatem znały go tylko te osoby, które chodziły do polskiej szkoły przed wojną. Osoby urodzone pod koniec lat 30. i młodsze już nie miały możliwości instytucjonalnej nauki języka, był on przekazywany tylko w wariancie mówionym. Ks. Czajka uciekł się także do pewnego fortelu: wprowadził w Równem śpiewniki w języku polskim wydrukowane cyrylicą, co – choć osobliwe – pozwoliło nie tylko na aktywny udział wiernych w nabożeństwach, lecz także umożliwienie im kontaktu z językiem. Stopniowo był także do kościoła wprowadzany ukraiński – najczęściej jako język czytań liturgicznych, kazań i ogłoszeń parafialnych. Jednak dwujęzyczna msza miała dużo przeciwników, szczególnie wśród osób starszych, które najbardziej przyczyniły się do wznowienia swoich polskich wspólnot parafialnych. Wówczas rozpoczął się okres podziału na msze święte całkowicie prowadzone w języku polskim i msze w języku ukraińskim.

 

Symboliczny jest tu rok 2001, ponieważ wtedy pojawiły się książki liturgiczne w języku ukraińskim, co przyśpieszyło proces ukrainizacji nabożeństw. Podział dotyczył liturgii eucharystycznej w niedzielę, dni powszednie i niektóre święta – msza po polsku odbywała się przed południem dla osób starszych, a wieczorem dla pozostałych w języku ukraińskim. Inaczej przedstawiała się sytuacja w Wigilię Bożego Narodzenia i w okresie Triduum Paschalnego (od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Niedzieli), gdzie cała parafia zbierała się razem. Wówczas dominującym językiem był język ukraiński. W języku polskim wykonywano niektóre pieśni, w obu językach czytano Ewangelie i modlono się „Ojcze Nasz”. W mniejszych parafiach, gdzie w niedzielę i święta była tylko jedna msza święta, istniał podział według tygodni – na przykład w pierwszym i trzecim tygodniu msza odbywała się w języku polskim, a w pozostałych tygodniach w języku ukraińskim. W święta często miała miejsce msza dwujęzyczna, z różnym podziałem części stałych i kazań na określone języki. Za symboliczną datę trzeciego okresu, który odznacza się całkowitą ukrainizacją, można uznać rok 2017. W wyniku polityki językowej księży, wykluczającej język polski, w Równem zaczęła działać w pełni ukraińskojęzyczna parafia pod wezwaniem św. Jana Pawła II.

 

Jest także drugi problem. Utrzymanie się polszczyzny w Kościele katolickim zależy od poziomu znajomości języka przez młode pokolenie, które dynamicznie uczy się języka polskiego jako języka obcego. Jednak sytuacja ekonomiczna na Ukrainie zmusza młodych do emigracji, najczęściej zresztą do Polski. A to ma ogromny wpływ na sytuację Kościoła katolickiego i całej wspólnoty polskiej na Rówieńszczyźnie.

 

Pavlo Levchuk

 

 

  • Nowo wybudowany kościół katolicki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Fot. Grzegorz Naumowicz/Wikimedia Commons

 

 

 

© Academia nr 3 (55) 2018

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekologia ssaków ekonomia energetyka energia odnawialna entomologia ERC 2018 etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia immunologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura kulturoznawstwo lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia otolaryngologia paleobiologia paleobotanika paleogeografia paleolimnologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność slawistyka smog socjologia stratygrafia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl