REKLAMA


 

REKLAMA


 

Włodzimierz Zawadzki
o kwestii publikowania

 

Obsesja sukcesu w nauce ma swoje koszty.
Największym z nich jest strach przed ryzykiem.

 

Nachodzą mnie nieraz myśli o nauce, które nie mają wielkich szans przebicia się do szerszej opinii, ale które wydają się mieć sens. Jedną z nich jest publikowanie negatywnych wyników badań. Bo nie jest oczywiście tak, że z badania zawsze coś wychodzi. Raczej odwrotnie, na ogół nie wychodzi, ale jeśli jest się upartym i ma szczęście, to pewnego dnia coś wyjdzie. Ktoś trafnie porównał negatywne wyniki do niewidocznej na niebie obfitej ciemnej materii, a wyniki pozytywne do świecących gwiazd. Inni mówią, że nauka jest jak góra lodowa: widoczna jest mała część udanych eksperymentów, a znacznie większej części nieudanych nie widać. Ktoś powie – wynik jest wynikiem; jeśli jest prawdziwy, powinien być publikowany. Kłopot w tym, że negatywne wyniki źle się sprzedają – są trudne do opublikowania i słabo cytowane. A przecież, żeby zrobić karierę i być znanym, trzeba dużo publikować i mieć wiele cytowań. Negatywne wyniki nie są więc po prostu opłacalne. W rezultacie czasopisma, które próbują je publikować, padają finansowo i koło się zamyka.

 

Jednak obsesja sukcesu w nauce ma swoje koszty. Największym z nich jest strach przed ryzykiem. Żeby zapewnić sobie pozytywny wynik, podejmuje się tematy, które wyjdą i będą publikowane. Oznacza to jednak, że wyniki są przewidywalne, czyli mało nowatorskie. A przecież najcenniejsze są wyniki pionierskie, czyli nieoczekiwane. Niepublikowanie negatywnych wyników prowadzi też do kosztów dosłownych, czyli marnowania sił i pieniędzy, bo inni spróbują tego samego i też im nie wyjdzie. Brak pozytywnego wyniku jest cenną wskazówką, w którym kierunku nie należy iść albo jakiej metody nie należy używać. W tym sensie negatywny wynik nie jest porażką (za jaką często uchodzi), lecz integralną częścią nauki.

 

Narzuca się pytanie: czy można temu zaradzić? W dobie wielkiej różnorodności nośników informacji na pewno można publikować negatywne wyniki badań w specjalnych czasopismach internetowych, które nie muszą być dochodowe. Wyniki takie nie przyniosą może autorom splendoru i stanowisk, ale będą świadectwem ich wysiłku, spełnią swoją funkcję informacyjną i, co najważniejsze, nie przepadną. Trzeba tylko uznać, że negatywny wynik badań nie jest porażką.

 

Przychodzi mi też do głowy niesłuszne pytanie, czy nie można by dawać grantów po wykonaniu pracy naukowej, a nie przed nią, jak obecnie. Za komuny grantów nie było, a planową gospodarkę uprawialiśmy, przewidując na przyszły rok to, co zrobiliśmy w poprzednim. Granty przed wykonaniem pracy mają jedną zasadniczą wadę – ograniczają wolność badań. Zdarzało mi się nieraz proponować jakiś pomysł kolegom, którzy odpowiadali, że nie mogą się nim zająć, bo wzięli trzyletni grant na inny temat. W pracach eksperymentalnych potrzebne są oczywiście pieniądze, żeby w ogóle zacząć, a doktorant musi dostać stypendium, żeby przeżyć. Ale część wynagrodzenia mogłaby być wypłacana po wykonaniu pracy, a nie za jej planowanie. Dałoby to większą wolność uczonym i większą pewność sponsorom, że płacą za prawdziwe wartości.

 

Można też sobie wyobrazić, że pracownik naukowy, który miał dobre wyniki przez ostatnie trzy lata (termin do ustalenia), dostawałby rodzaj stypendium (ponad pensję) „w ciemno” na najbliższe trzy lata i potem był ze swoich wyników rozliczany. Chodzi o to, żeby wierzyć w pomysłowość i dobry gust uczonych i nie ograniczać im wolności wyboru tematów. Miałem niedawno okazję słuchać wykładu francuskiego fizyka Serge’a Haroche’a, który dostał Nobla w 2012 r. za badania nad fotonami w ograniczonych przestrzeniach. Haroche opowiadał, że miał szczęście pracować we Francji, bo finansowano tam jego grupę przez 10 lat bez konieczności publikowania wyników. Nie byłoby to możliwe w żadnym innym kraju. Nieczęsto oczywiście dziesięcioletnia praca bez publikowania kończy się Noblem, ale historia ta dobrze ilustruje zalety zaufania sprawdzonym uczonym. Bo nikt tak jak człowiek siedzący w jakieś tematyce nie wie, czym się zajmować i jak to robić.

 

 

 

prof. dr hab. Włodzimierz Zawadzki

Instytut Fizyki PAN

e-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 

 

© Academia nr 1 (53) 2018

 

 

 

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Nie przeocz

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekologia ssaków ekonomia energetyka energia odnawialna entomologia ERC 2018 etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia immunologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura kulturoznawstwo lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia otolaryngologia paleobiologia paleobotanika paleogeografia paleolimnologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność slawistyka smog socjologia stratygrafia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl